ul. Komorowicka 110, 43-300 Bielsko-Biała
biuro@gfsp.pl +48 (33) 333 90 92
Close
Poland, 43-300 Bielsko-Biala Komorowica 110
+48 (33) 333 90 92 biuro@gfsp.pl
8:00-16
JAK ŻYĆ Z NIETOLERANCJĄ GLUTENU? PORADY OSOBY ZDIAGNOZOWANEJ

Diagnoza nietolerancji glutenu może trwać miesiącami, a nawet latami. Gdy już zostanie rozpoznana pojawia się pytanie: Co dalej? Z dnia na dzień problematyczne stają się decyzje dotyczące tego co jeść i gdzie. Pojawia się natomiast zwątpienie czy jest możliwość się przyzwyczaić? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Pauliną – jedną z Was, która od 2 lat przebywa na diecie bezglutenowej. Podzieliła się z nami (i z Wami!) swoją historią i sposobami, które wypracowała, aby niezmiennie cieszyć się życiem. Życzymy przyjemnej lektury! ❤

 

Incola: Od kiedy przebywasz na diecie bezglutenowej i z jakiego powodu na nią przeszłaś?

Paulina: Na dietę  bezglutenową przeszłam dokładnie 29 kwietnia 2016 r z powodu nietolerancji glutenu. Jeszcze 2 lata temu, nawet przez chwilę nie pomyślałabym, że będę musiała przejść na dietę bezglutenową 🙂 Dlatego nie ukrywam, że była to dla mnie dość zaskakująca nowina.

(O tym kto powinien przejść na dietę bezglutenową pisaliśmy w artykule: 3 grupy osób, dla których wskazana jest dieta bezglutenowa.)

 

Incola: Jakie objawy skłoniły Cię do tego, aby zbadać się pod kątem uczulenia na gluten?

Paulina: Zanim dowiedziałam się, że nie toleruję glutenu odwiedziłam sporą ilość lekarzy. Pierwszymi objawami jakie się pojawiły to niedobory żelaza, które towarzyszyły mi dłuższy czas, aż po uczucie zmęczenia i pojawiające się nagle bóle żołądka. Był to dla mnie sygnał do skontrolowania zdrowia u odpowiedniego specjalisty.
Przyznam szczerze, że lekarze na początku lekceważyli moje dolegliwości – uważając je za błahe i całkowicie normalne. Bóle żołądka tłumaczyli stresem, a moje niedobory w krwi – zbyt małą ilością spożywanych posiłków. Uznałam, że to mija się z prawdą i nie poprzestałam na tej opinii. W końcu trafiłam na lekarza, który zlecił mi bardziej specjalistyczne badania, po których okazało się, że mam stan zapalny w układzie pokarmowym. Zanim dowiedziałam się, że powodem tych dolegliwości jest gluten, minęło 6 miesięcy, podczas których diagnozowano mnie pod kątem różnych możliwych chorób związanych z  układem pokarmowym – niestety bez skutku. Zostało mi, więc zalecone przejście na ścisłą dietę bezglutenową. Po 3 miesiącach takiej diety wszystkie moje objawy ustąpiły – pozbyłam się bólów żołądka, wyniki krwi wróciły do normy i minął stan zapalny. Moja nietolerancja glutenu, w porównaniu do objawów jakie może dawać, przebiegała dość łagodnie. Myślę, że gdybym te objawy zlekceważyła to do tej pory mogłabym nie wiedzieć w czym tkwi problem.

 

Incola: Co według Ciebie jest najtrudniejsze w zmienianiu nawyków żywieniowych?

Paulina: Najtrudniejsza jest chyba sama „zmiana”. Ludzie z natury nie lubią zmian, boją się ich. To taka siła nawyku.  To co jemy czy robimy systematycznie, wydaje się najlepsze i najbezpieczniejsze. Czasem jak się okazuje nie zawsze tak jest 🙂 Gdy dowiedziałam się, że muszę przejść na dietę bezglutenową przyznam, że nie było to dla mnie jakimś wielkim problemem. Od razu uświadomiłam sobie, że jest to dobre dla mojego zdrowia, a jak wiadomo zdrowie jest najważniejsze. Mimo to, najbardziej żal było mi tego, że już nie wejdę do pierwszej lepszej restauracji i nie zamówię pierwszego z brzegu dania. Teraz muszę szukać w menu dań bezglutenowych, które niestety nie zawsze są dostępne w restauracjach. W Polsce cały czas zauważalny jest brak wiedzy na temat diety bezglutenowej. Nie wymagam tej wiedzy od wszystkich, natomiast uważam, ze osoby zajmujące się zawodowo gastronomią – taką wiedzę powinny posiadać. W sklepach są wyznaczone działy z żywnością bezglutenową, a ceny tych produktów są często kilkakrotnie wyższe od tych tradycyjnych. Bardzo podoba mi się podejście w Hiszpanii do diety bezglutenowej – czekam na czas, kiedy podobnie będzie i u nas. Będąc tam zapomniałam, że jestem na jakiejkolwiek diecie.

 

Incola: Jak na co dzień radzisz sobie z dietą bezglutenową?

Paulina: Aktualnie dieta nie sprawia mi już żadnych problemów – stała się moim stylem życia, choć oczywiście nie było tak od samego początku. Musiało minąć trochę czasu zanim nauczyłam się rozpoznawać wszystkie produkty bezglutenowe. Dla osoby początkującej może być to dość trudne i czasochłonne. Poza 100% produktami bezglutenowymi z licencjonowanym znakiem przekreślonego kłosa, mamy dostępnych wiele innych bezglutenowych produktów. Na początku wszystko opiera się na dokładnym czytaniu składów i znajomości składników, które mogą zawierać „ukryty” gluten. 🙂

 

Incola: Czy miewasz dni kiedy ogarnia Cię bezsilność związana z tym, że na każdym kroku musisz przestrzegać diety? W jakich sytuacjach się to zdarza?

Paulina: Na początku przejścia na dietę oczywiście zdarzały mi się takie dni. Teraz już raczej nie, choć tak jak wspomniałam wcześniej – ubolewam nad tymi restauracjami, że nie w każdej znajdę coś dla siebie. Natomiast cieszę się, że coraz więcej nowopowstających lokali zapewnia w swojej karcie dania w 100% bezglutenowe. Mieszkam w centrum Polski, blisko miasta, dlatego też nie mogę narzekać na dostępność takich miejsc. Najbardziej współczuję osobom z małych miejscowości, które mają utrudniony dostęp do takich lokali. Ostatnio na swoim blogu przeprowadzałam wywiad z pewną 26 letnią dziewczyną – Wiolą, która na jednej z górskich wsi zamierza otworzyć bezglutenowy sklep „Bezową”. Bardzo kibicuję tego typu inicjatywom. Cieszy mnie również fakt, że coraz więcej firm produkuje wyroby bezglutenowe z przystępnym składem. W dobie naszych czasów niestety nie każdy ma tyle wolnego, aby piec własny bezglutenowy chleb…  Co do bezsilności ogarnia mnie ostatnio w jednym przypadku. Gdy kawiarnie/cukiernie/restauracje wykorzystują modę na dietę bezglutenową i promują w ten sposób swój lokal, a tak naprawdę z samą dietą mają niewiele wspólnego. Tyczy się to większości ”fit chudych” ciach – bardzo mnie to irytuje, bo jak dla mnie jest to wprowadzanie ludzi w błąd i w znaczny sposób zaburza postrzeganie diety bezglutenowej w naszym społeczeństwie. Dla wielu osób dieta bezglutenowa jest również czymś gorszym, jeżeli chodzi o smak czy jakość jedzenia. Co jest absolutnie nieprawdą. Osobiście będąc na diecie bezglutenowej jadam normalnie – wszystko to co wcześniej – natomiast dbam o to, aby w moich produktach nie było pszenicy, żyta czy jęczmienia. To tylko 3 składniki, których brak naprawdę ma niewielki wpływ na smak potraw zważywszy na to, że receptury bezglutenowych produktów są cały czas udoskonalane. Nie rozumiem również stwierdzeń, typu dieta bezglutenowa jest niezdrowa.

 

Incola: Jakie masz rady dla osób, które dopiero zaczynają poznawać dietę bezglutenową i nie do końca się w niej odnajdują?

Paulina: Myślę, że przede wszystkim warto dać sobie czas na akceptację i zrozumienie samej diety. Zanim na nią przeszłam konsultowałam się z dietetykiem, czytałam literaturę medyczną na temat diety, czy szukałam inspiracji w Internecie. Ważne jest, aby wybierać pewne i sprawdzone źródła. Próbować bezglutenowe produkty ale nie zrażać się nimi, gdy trafimy na jakiś niezbyt dobry – bo dieta na jednym produkcie się nie opiera. Na pewno łatwiej jest poznać dietę, gdy mamy już odpowiednią wiedzę na ten temat. Przejście na dietę można zacząć od przygotowywania ulubionych potraw w wersji bezglutenowej i powoli wdrażać nowe potrawy. Warto się otworzyć na nowe – próbować i jeszcze raz próbować 🙂 Zachęcam również do obserwacji mojego bloga gdzie można znaleźć mnóstwo porad na temat życia z dietą jak i organizacji „bezglutenowych” podróży.

 

Incola: Co najbardziej ułatwia Ci życie? 😊

Paulina: Jeżeli chodzi o życie z dietą to zdecydowanie gotowe produkty bezglutenowe. Jestem osobą aktywną, która nie lubi spędzać zbyt dużo czasu w kuchni, także jest to dla mnie pewne wybawienie. Zwracam uwagę na etykiety, dlatego cieszę się gdy produkty mają przystępny skład. To samo tyczy się restauracji, które oferują bezglutenowe menu.

 

Incola: Jak Twoim zdaniem będzie wyglądało życie osoby na diecie bezglutenowej za 5 lat?

Paulina: Liczę na to, że za 5 lat osoby będące na diecie bezglutenowej będą mogły zapomnieć, że są na jakiejkolwiek diecie – na ten moment przypominają o tym osobne działy bezglutenowe, ograniczona dostępność produktów i lokali z bezglutenowym menu, ich ceny czy po prostu brak wiedzy u osób zajmujących się gastronomią. Zważywszy na to, że w restauracjach często zdarza mi się zobaczyć różne reakcje na pytanie o danie bezglutenowe. Mam nadzieję, że za 5 lat będzie inaczej, a przede wszystkim lepiej pod tym względem. Coraz więcej ludzi ma problem z różnymi alergiami, a gluten staje się jedną z coraz bardziej powszechnych. Mam nadzieję, że osoby mające celiakię będą również mniej dyskryminowane niż do tej pory pod kątem refundacji bezglutenowych produktów, które dla osób z celiakią są jedynym „lekarstwem” w wielu krajach refundowanym ze względu na wysokość cen – u nas na ten moment niestety nie.

 

Rozmowa została przeprowadzona z naszą Ambasadorką – Pauliną, która na co dzień dzieli się swoimi przemyśleniami, przepisami i merytorycznymi artykułami na temat diety bezglutenowej, na swoim blogu: www.zdrowopieknieibezglutenowo.blogspot.com. Nieustannie i aktywnie doradza nam z perspektywy klienta co zrobić, aby świat dla bezglutenowych osób był coraz lepszy.

6 Komentarze

  • Magdalena Dodano 19 kwietnia 2018 14:56

    Bardzo ciekawy wywiad, zgadzam się w 100% z autorką i mam nadzieje, ze za 5 lat w ogóle nie będziemy odczuwać ze jesteśmy na bezglutenowej diecie ❤️

    • Incola gluten free Dodano 19 kwietnia 2018 15:09

      Magda, jest na to całkiem duża szansa 🙂 Porównując to co było 5 lat temu, a co jest obecnie, to jest przepaść. Teraz wszystko jeszcze bardziej przyspieszyło i zmierza ku lepszemu 🙂

    • Paulina Dodano 19 kwietnia 2018 15:34

      Dziękuję za miłe słowa 🙂 Pozdrawiam, Paulina

      • Incola gluten free Dodano 19 kwietnia 2018 15:38

        A my dziękujemy za super wskazówki, które na pewno przysłużą się niejednej osobie 🙂

  • Wiola Dodano 19 kwietnia 2018 22:22

    Dziękuje, że o mnie wspomniałaś (to ja otwieram Bezową) 😀 firma incola pochodzi z Bielska-Białej, czyli rzut beretem ode mnie, dlatego będę chciała nawiązać współpracę i dodatkowo się cieszę, że usłyszeli o mnie od Ciebie 😀 (chyba trochę zamotałam)

    • Incola gluten free Dodano 20 kwietnia 2018 08:23

      Wiola, bardzo się cieszymy 🙂 Również gratulujemy inicjatywy i czekamy zatem na kontakt 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w zakresie imienia i nazwiska oraz adresu mailowego w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych oraz ustawy z dnia 16 lipca 2004 roku Prawo telekomunikacyjne w celach marketingowych przez administratora danych, tj. GFSP Sp.z.o.o. z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Komorowicka 110 i oświadczam, iż podanie przeze mnie danych osobowych jest dobrowolne oraz iż zostałem poinformowany o prawie żądania dostępu do moich danych osobowych, ich zmiany oraz usunięcia.

FreshMail.pl